UE | Choroba za granicą - no problem!

UE | Choroba za granicą - no problem! [16.09.2014]

Od czasu wprowadzenia Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) nagłe zachorowanie za granicą nie jest już problemem. Są jednak kraje gdzie za poradę czy leczenie i tak trzeba wyłożyć pewną kwotę z własnej kieszeni.

 

            Prawo do karty EKUZ ma każdy ubezpieczony w danym kraju. Karta ta jest ważna we wszystkim krajach unijnych, a ponadto w Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Lichtensteinie.

 

Konieczny wniosek

            Aby otrzymać wniosek konieczne jest wypełnienie wniosku (wzór do ściągnięcia ze strony www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek/wniosek-ekuz) i osobista wizyta w oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). Kartę otrzymamy od ręki (o ile nie ma akurat kolejek) jeśli nasze dane znajdują się w systemie eWUŚ (powszechny wykaz ubezpieczonych). Gdy z jakiś powodów nie ma naszych danych w systemie, konieczne będzie zaświadczenie od pracodawcy, a w przypadku samozatrudnionych, z ZUS, że nie zalegamy z opłatą składek.

            Karta zwykle ważna jest przez 6 miesięcy. Wyjątkowo, emeryci otrzymują karty których ważność wynosi 5 lat, z kolei zarejestrowani bezrobotni mają prawo do karty ważnej tylko przez 2 miesiące.

 

Tylko nagłe przypadki

            NFZ chce abyśmy zasadniczo leczyli się w kraju, a karta ma gwarantować nam pomoc medyczną w czasie pobytu za granicą tylko w nagłych przypadkach, jak np. przeziębienie, złamanie, zatrucie czy ból zęba. Będąc za granicą możemy zwrócić się o pomoc tylko do placówek należących do powszechnego systemu ochrony zdrowia działającego w danym kraju. Lecz nawet w takich przypadkach może się zdarzyć, że będziemy musieli ponieść opłaty. Tak jest m. in. w Niemczech, gdzie za pierwszą wizytę u lekarza wszyscy (także mieszkańcy tego kraju) muszą zapłacić 10 euro. Z kolei w Wielkiej Brytanii zryczałtowanymi opłatami jest objęte leczenie dentystyczne.

            W niektórych odległych regionach Europy, gdzie rzadko widują cudzoziemców, możemy mieć kłopoty z uznaniem wydanej w Polsce karty EKUZ. Za to w Chorwacji nadal obowiązuje zawarta przed laty polsko-chorwacka umowa, na podstawie której wystarczającym dokumentem do uzyskania podstawowej pomocy medycznej jest polski paszport lub dowód osobisty.

 

Jeśli zapomnimy o karcie...

            Brak karty nie musi oznaczać, że wydamy fortunę na leczenie za granicą. Często wystarczy wypełnić stosowny formularz – oświadczenie, w którym potwierdzamy że posiadamy w Polsce aktualne ubezpieczenie zdrowotne. W przeciwnym wypadku za pomoc medyczną będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni. Za wszystkie usługi należy domagać się rachunków i uważać aby nie korzystać z leczenia, z którym możemy poczekać do powrotu do kraju, jak. np. z wypełnieniem dziury w zębie po wypadnięciu plomby. Po weryfikacji rachunków NFZ powinien zwrócić nam wszystkie poniesione koszty.

            Jeśli będąc za granicą nie mamy karty ani odpowiedniej sumy na pokrycie kosztów leczenia, konieczny będzie kontakt z NFZ-em, który może drogą meilową lub faxem potwierdzić ważność naszego ubezpieczenia.

 

Planowane zabiegi

            Od października ubiegłego roku obowiązuje unijna dyrektywa, która daje nam prawo do swobodnego wyboru kraju, w którym chcemy się leczyć, chodzi tu o wszystkie przypadłości, nie tylko te nagłe. Problem jednak w tym, że NFZ zgadza się pokryć koszty zagranicznej operacji tylko do tej wysokości, ile taka sama usługa kosztowałaby w Polsce. W praktyce oznacza to, że mamy tu wyboru takie kraje jak np. Rumunia czy Bułgaria, które raczej nie słyną z wysokiej jakości usług medycznych.

            Pewna grupa naszych rodaków potrafi jednak skutecznie obejść ograniczenia narzucone przez NFZ. Należą do nich Polki mieszkające w północnej Polsce, blisko zachodniej granicy, które niby przypadkiem wybierają się na zakupy na drugą stronę granicy, a tam nagle dostają boleści porodowych. W ten sposób w szpitalu w niemieckim Schwedt, położonym nad Odrą, urodziło się kilkadziesiąt polskich dzieci.

 

Problem z transportem

            Karta EKUZ nie obejmuje kosztów transportu w kraju. A przecież może się zdarzyć, że po wyjściu z zagranicznego szpitala dalej wymagamy leczenia i nie jesteśmy w stanie zwykłymi środkami transportu dostać się do kraju. Przewóz specjalistyczną karetką może kosztować kilka tysięcy euro. Jedyny sposób na taki przypadek to wykupienie komercyjnej polisy. Ma ona tą dodatkową zaletę, że jest ważna we wszystkich placówkach w danym kraju, również w prywatnych.

 

Jedziemy do pracy

            Ze strony NFZ:

            Europejską Kartą Ubezpieczenia Zdrowotnego mogą posługiwać się wyłącznie te osoby, które pomimo wykonywania pracy na terenie innego państw UE/EFTA podlegają w zakresie zabezpieczenia społecznego właściwości polskiego ustawodawstwa np. pracownicy delegowani.

            Zgodnie jednak z nadrzędną zasadą koordynacji, właściwe jest ustawodawstwo państwa, w którym wykonywana jest praca, zatem wykonywanie pracy w jednym z państw członkowskich UE/EFTA i korzystanie ze świadczeń rzeczowych na koszt innego państwa członkowskiego jest nieuprawnione i niedopuszczalne.

            W związku z powyższym osoby pracujące w innym państwie członkowskim UE/EFTA, które zgodnie z przepisami podlegają właściwości tego państwa w zakresie zabezpieczenia, posłużą się w sposób bezprawny kartą EKUZ, będą obowiązane do zwrotu kosztu świadczeń nienależnie sfinansowanych przez NFZ.

            Jeżeli osoba wyjeżdżająca do pracy za granicą posiada w Polsce tytuł ubezpieczeniowy, to może ona uzyskać kartę EKUZ wydaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia, niemniej jednak może się nią posługiwać wyłącznie do momentu podjęcia pracy w tym państwie.

 

Józef Leszczyński

 Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 277, str. 10

www.pracainauka.pl

Powrót


euro-punkt.pl on Facebook